Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

Instagram mix vol. 3...


...czyli witamy w Nowym Roku 2015 i zapraszam na obszerny przegląd kadrów z minionych tygodni ;)



1. Beti rządzi w kuchni - wyjdzie/nie wyjdzie?
2. Wyszło! Pachnie w całym domu! :)
3. Smak grudnia - limitowana edycja soków z Biedronki
4. Wyprzedaże zawsze spoko - łańnuszki z House za 5,99 zł za 3 szt. i 4,99 zł za serducha!




5. Seflie w windzie? Why not? :)
6. Nigdzie nie było już Beti :( Więc zaadoptowałam Ninę! Jedzie do mnie jeszcze Gosia z Krysią, ale ciiichosza! ;)
7. Kolejny łup wyprzedażowy - H&M, 50 zł ze 100 zł!
8. Poczułam atmosferę świąt...


9. Moje pierwsze zamówienie z Minti Shop
10. Jest taaak zimno :(
11. Dzień po urodzinach wita mnie taki prezent w pracy, jak miło :)
12. Wytaczam ciężkie działo przeciw wypadaniu włosów...


13. W dzień moich urodzin wyszłam tylko po wino... Tak mi przykro, że po drodze mam PEPCO :)
14. Prawie jak Woliński ;)
15. Uwielbiam samochody, ktoś o tym jeszcze nie wie?
16. W końcu przecenili mój wymarzony kubek księżniczki!


17. Urodzinowe selfie w ukochanej kraciastej sukience za 25 zł
18. Wigilia!
19. Kocham te torby i kocham wszystko, co futrzaste...
20. Samochodowe selfie, czyli w drogę!


21. Perfumy z mango - prezent od mojego Mężczyzny
22. Zakochałam się w Biedronkowych lakierach z Bell - tutaj złoty
23. "50 twarzy Grey'a" - dupy nie urywa, ale przynajmniej wciąga...
24. Czyż to nie jest słodkie?!


25. Jeden z lepszych tuszów, jakie miałam - promocja z 62,99 zł na 19,99 zł w Rossmannie ;)
26. Przepyszny łyk zdrowia z siostrą
27. Moje nowe dzieci :)
28. Srebrny Biedronkowy lakier - trzyma się 4 dzień bez odprysku, ciekawe ile przeżyje ;)


29. Szukałam zamiennika do waniliowego kremu z Avon'u, ten jest super 
30. Mam fioła na punkcie zegarków, wiem... ;)


Mam nadzieję, że końcówka roku upłynęła Wam równie dobrze, jak mi. Muszę przyznać, że rok 2014 był jednym z gorszych w moim życiu. W ten kolejny ruszam z podniesioną głową i nadzieją, że będzie o wiele wiele wiele lepszy, niż poprzedni - Wam też tego z całego serducha życzę! :)



Insta mix vol. 2 i wytłumaczenie...


...czyli kolejna porcja migawek z życia codziennego + krótko o moim zniknięciu.




  • Selfie jakoś mi nie wychodzą ;)
  • Artykuł trafiający w obecną sytuację...
  • "Wnętrze" mojej nowej paletki :)
  • A oto i ona!



  • Jeden z ulubionych deserów 
  • Mojito z KFC, które chodziło mi po głowie chyba 3 tygodnie - uwielbiam! :)
  • Czerwone paznokcie od niepamiętnych czasów i wieczorny relaks z filmem
  • Świerklaniec - spacer z siostrą w ramach relacji po imprezie w najlepszym klubie - Prime



  • W ostatnich dniach M&M'sy stały się moim uzależnieniem!
  • Przesyłka z Mohito - przepiękne bransoletki dla mnie i siostry
  • Kubek termiczny z Kauflandu - jeszcze czeka na spacery w chłodne wieczory ;)
  • Obcięłam grzywkę!




  • Sobotni jeansowy total look...
  • ...z udziałem koszuli z Lidla!
  • Cichobiegi a'la Valentino za całe 19 PLN
  • Uwielbiam Bigę, a ta oferta przebiła wszystko! :)



  • Tak, jak uwielbiam radlery, tak Carlsberg się nie popisał...
  • Kolejna Geneva do kolekcji :)
  • Wyjazd z Pogorii - prawie godzina w nerwach 
  • I cytat, który przyświeca mi od dłuższego już czasu!

A teraz słowem wytłumaczenia - moja miesięczna nieobecność spowodowana jest nie tyle brakiem czasu, co totalnym brakiem weny twórczej. No bo popstrykałabym coś, ale co i po co? Napisałabym coś, ale słowa jakoś tak się nie kleją... Pracy szukałam, szukam dalej i znaleźć nie mogę. Wsparcie? Proszę Was - po ponad 2 latach rozstałam się z facetem. Czy żałuję? Nie. Powiedziałam stanowcze "dość" kłamstwom prosto w twarz i stawiania mnie na końcu hierarchii, daleko za kolegami i chlaniem. Krzyczałam, płakałam - chyba pomogło, bo wstaję na nowo, jako lepsza osoba. Czy coś się dzieje nowego? Całkiem możliwe, ale na chwilę obecną nic więcej nie powiem. I tak wyjdę na tą, co to skacze z jednego związku w drugi, ale ludziom nie dogodzę nigdy - gadali i będą gadać zawsze, a ja w końcu muszę zacząć dbać tylko o swój tyłek.

Z rzeczy przyjemniejszych? Widzicie paletkę z Misslyn? Szykujcie się na recenzję, bo na chwilę obecną mogę stwierdzić, że "robi dobrze" :) Wypatrzyłam piękne szpilki i jutro jadę je zobaczyć - mam nadzieję, że maleństwa będą grzecznie czekać na mamusię :) W końcu 25 lat na karku, więc klasyczne czarne szpilki to "mast chew" - nic tak przecież nie podkręca kobiecości, którą na nowo odkrywam w całkiem nowym świetle...

Podsumowanie...

...czyli żegnamy 2013 rok.

Jako, że jutro Sylwester, podsumowanie piszę już dziś (znając mnie jutro będę mieć zaplanowaną godzinę po godzinie :) ). 

Ten rok obfitował w miłe i gorsze chwile, jednak chcę pamiętać tylko te najlepsze :)

Charakterek - czyli skończyła się era, kiedy byłam miła dla każdego i w każdej sytuacji. Zaczęłam dopominać się o swoje i osiągać wyznaczone cele. Nie muszę lubić wszystkich dookoła, zwłaszcza, że wiele z nich uwielbia siać ferment i opowiadać o mnie niestworzone historie (patrz - pkt. 2). Aha, no i jeszcze nie daję się wykorzystywać, czy to na uczelni, czy gdziekolwiek. Skończyłam odwalać za kogoś jego robotę.
Przyjaciele - w tym roku otwarły mi się oczy na otaczających mnie ludzi. Po nieprzyjemnej sytuacji z moim "znajomym", który pojechał po mnie oficjalnie na fejsie (jak to stwierdził - "prosto w oczy" i to nie na PW czy czacie, tylko na profilu), potrafię odróżnić prawdziwego przyjaciela od dobrego aktora.
Miłość - doceniam otaczających mnie ludzi i to, ile ciepła od nich dostaję. Sama także staram się dawać z siebie maksimum, oczywiście tylko TYM ludziom (patrz - pkt. 2).




Styl - znacząco zmieniłam garderobę, dorosłam do takich decyzji. Miejsce bluz i dżinsów zajęły bardziej kobiece części garderoby.



Włosy - jesienią skróciłam włosy, brutalnie. Do tej decyzji dojrzewałam ładnych kilka lat i w końcu się odważyłam. Efekt zaskoczył mnie niesamowicie, oczywiście na plus.




Tatuaż - w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zrobiłam dwa tatuaże. Razem z siostrą postanowiłyśmy zrobić sobie po jednym na nasze urodziny (moje 09.12. a jej 14.12.), a kolejny na Boże Narodzenie. Pierwszy tatuaż zrobiłam dzień przed ustną maturą z polskiego, więc ładne parę lat temu ;) O tatuażach pewnie zrobię osobną notkę, bo każdy ma dla mnie ogromne znaczenie.



Więcej grzechów nie pamiętam :) Mam nadzieję, że przyszły rok przyniesie zarówno mi, jak i Wam, dużo ciepła, miłości, zdrowia i prawdziwej przyjaźni :)